Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jabłko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jabłko. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 października 2013

skąd owoce na koktajle?

Dawno temu przed tym, jak człowiek wymyślił pieniążki, istniał system wymiany bezgotówkowej. Przysługa za przysługę, towar za towar, kobieta za krowę... Takie tam. Ponieważ ostatnio modne jest wracanie do korzeni i poszukiwanie naturalności, ludzie masowo przechodzą na dietę paleo, zwierzęta na BARF a weganie na raw. Wrocławianie natomiast zaczęli się wymieniać.
Powstało sporo grup na facebooku typu oddam/zamienię/wymienię i zyskały niesamowicie wielką popularność. Jedną z najbardziej chodliwych jest Oddam w dobre ręce, poszukuję, zamienię/ Wrocław i okolice do której sama należę i od której odrobinę się uzależniłam (i nie tylko ja). Plusy z wymianek są same, wymieniasz nieużywaną zbędną tobie rzecz na coś przydatnego, poznajesz nowe osoby, oczyszczasz siebie i otoczenie, nie generujesz śmieci... A ktoś inny cieszy się z nowej rzeczy i wszyscy są szczęśliwi. Wymienić można wszystko, od wegańskich domowych przetworów po pamiątki sprzed wojny czy książki o wszystkim i niczym. Co tylko wpadnie do głowy lub jakie poczujesz zapotrzebowanie. Potrzebujesz pralki? Nie ma sprawy. Telewizora do instalacji artystycznych? Ok. Szukasz księcia z bajki? Użytkownicy również pomogą. Najczęściej oczywiście wymienia się na ubrania, ubranka dla dzieci i kosmetyki - tego chyba zwykle najwięcej zalega po domach. Również się wymieniam, mój partner też i dobrze się przy tym bawimy.
Osobiście pozbywam się głównie pamiątek po starym życiu, po ludziach, których już nie znam a przewinęli się w międzyczasie gdzieś. Pozbywam się rzeczy, które kochałam mocno, do których byłam przywiązana, odrobinę uzależniona. Chociażby najpiękniejszych na świecie skórzanych butów, których i tak nie nosiłam (bo skóra) a które jedynie cieszyły moje oko (tęsknię!). A wszystko to wymieniam albo na jedzenie dla kotka, albo - przyjemniej - na jedzenie dla siebie :) Ananasy, melony i figi spływają do mnie kilogramami! Udało mi się upolować bio brzoskwinie, jabłuszka, mnóstwo, mnóstwo bananów czy dynię. Takim sposobem moje wydatki na koktajle zmniejszyły się znacząco, co cieszy i żołądek, i portfel. Poza tym dzięki wymiankom pogrzałam sobie tyłek w saunie na urodziny.
Jestem przekonana, że w innych miastach również istnieją takie grupy, które umożliwiają wymianę dobra za dobro, omijając jak tylko się da system pieniężny. Jeżeli jednak takiej brak, można założyć własną ;) Można również skorzystać ze stron ogólnopolskich, jak chociażby gumtree (bardziej oddam niż wymienię) czy Thingo, gdzie upolować można piękne rzeczy, jednak i więcej trzeba dać w zamian.
Ze swojej strony zachęcam do wymianek, dzielenia się tym, co posiadamy. Nawet, jeżeli miałby to być tylko i aż nasz własny czas i rozmowa o hobby przy kawie ;)


PINEAPPLE&APPLE czyli ANANAS I JABŁKO
jeden ananas
cztery jabłka
suszona żurawina do posypania

Miksujemy, zajadamy, cieszymy się smakiem ananasa z wymianek  :)

czwartek, 3 października 2013

Banan, jabłko i szpinak - jak zwykle

Czasem przychodzi do mnie brak smaku na owoce. Jakoś tak żaden mnie nie kręci na tyle, żeby chcieć z niego ukręcić koktajl. Patrzę więc smętnie na kosze z owocami i nie odczuwam żadnej chęci na jabłka, gruszki, brzoskwinie czy śliwki... Nawet szpinak nie jest wtedy tak zielony jak zawsze. Na szczęście z ratunkiem przychodzi w takich momentach zwykła, codzienna kombinacja, którą stosuję najczęściej i dla mnie wygrywa wszystkie (chociażby pisałam o niej tu). Czyli jako baza owocowa banan + jabłko, do tego zielenina zalegająca w lodówce i można zjeść śniadanie :)

Marta natomiast ma ochotę na zielone ;)
SZEJK NIE MAM NA NIC OCHOTY
2 banany
2 jabłka
2 garście szpinaku baby
woda do zmiksowania zieleniny

wtorek, 16 lipca 2013

smaki dzieciństwa :)



SZEJK GUMA BALONOWA
3 bardzo dojrzałe banany
4 jabłka
kawałek imbiru
kilkanaście listków mięty
mleko sojowe
woda

Były wątpliwości, ale wyszło pysznie i smakuje jak balonówka!

środa, 5 czerwca 2013

oferta śniadaniowa

Jak już wspomniałam, wyprowadzili się moi współlokatorzy, w związku z czym sprzątałam wczoraj przez cały dzień, aby doprowadzić mój apartament do stanu używalności :) Wieczorem byłam tak wykończona, że nie miałam ochoty na jakieś super kuchenne eksperymenty i otworzyłam sobie melona. Jak wielkie było moje niezadowolenie, gdy okazał się winny - a takiego na surowo jeść nie lubię. Powędrował więc do szejka i tak oto dzisiaj rano powstały niesamowite ilości zielonego smoothie :)

WINNY MELON
dużo roszponki
cały melon
banan
jabłko

Miksujemy najpierw zieleninę, potem zieleninę z melonem, na końcu dodajemy jabłko i banana i nadal miksujemy i już (:

A skoro od przybytku głowa nie boli, wyciągnęłam też sokowirówkę i zrobiłam jeden z moich ulubionych soków, tym razem zamieniając jedną z cytryn na pomarańczę. 

CYTRYNIADA SELEROWA
seler naciowy 
ok. 1cm obranego imbiru
pomarańcza
cytryna

Wszystko wycisnąć w wyciskarce, wychodzi soku na dwie szklanki lub jedną bardzo dużą (w sam raz na śniadanie).

poniedziałek, 3 czerwca 2013

codziennie

fotka własna, nareszcie!
SZEJK BEZ POLOTU
po trochu zieleniny: pietruszka, roszponka, sałata
2 banany
jabłko

Najpierw dokładnie zmiksować zieleninę, potem dodać owoce i miksować aż szejk uzyska naprawdę gładką konsystencję. Jak zwykle zjadać ze smakiem!


Zostałam sama na mieszkaniu przez czerwiec, znalazłam więc sobie nowego współlokatora :) Zawsze to milej we dwoje!

Dołączyłam się do przysiadowego wyzywania Ekocentryczki. I biorę udział w rozdaniu, zdecydowanie polecam, można wygrać fajne naturalne kosmetyki. Z moim szczęściem na pewno się nie uda, ale... ;) Nie spróbuję, to się nie przekonam!
Poza tym gorąco polecam bloga Ekocentryczki, autorka bardzo ładnie pisze o kosmetykach i naturalnej pielęgnacji. Czytam regularnie i mam nadzieję przetestować kilka z tych cudownych mikstur ;). Chciałam też serdecznie pozdrowić Darię, która też mnie podczytuje od czasu do czasu, dzięki czemu czuję się zaszczycona i wyróżniona :)

piątek, 24 maja 2013

pokrzywa

Udało się! W końcu poszłam na pokrzywowe żniwa i odważyłam się dodać tę wstrętną roślinkę do szejka. I jakie było moje zaskoczenie, gdy nic mnie nie piekło a koktajl był... dobry jak zwykle ;) Jestem teraz wielką zwolenniczką zieleniny z parku/ lasu/ pola a nie ze sklepu. I chyba będę takie żniwa przeprowadzać dużo, dużo częściej.
Najbardziej w pokrzywie podoba mi się to, że mogę pójść sobie na spacer i wrócić z takim zapasem zieleniny, jaki tylko mi odpowiada. Całkowicie za darmo! Nie żeby coś, ale - świeże, darmowe, zerwane samemu, smaczne. Jaram się bardziej niż jarmużem ;)
Oczywiście, obudziłam się jak zwykle za późno i sezon na pokrzywy się kończy, a przynajmniej ciężej będzie znaleźć młode pędy, bo tylko takie powinno się jeść (dorosłe osobniki podobno mogą uszkadzać nerki - nie wiem, czy ta informacja jest prawdziwa, ale spotkałam się z nią).

A co takiego ma w sobie liść pokrzywy?
- kwasy organiczne (i podobno tłuszczowe?)
- witaminy C, K, B2, kwas pantotenowy
- flawonoidy
- garbniki
- karotenoidy
- fitosterole
- sole mineralne i pierwiastki śladowe
- fenylokwasy
- skopoletynę
- chlorofil A i B

Stosowana jest w medycynie ludowej jako środek moczopędny, w leczeniu kamicy nerkowej, obniża poziom cukru we krwi, ma działanie przeciwkrwotoczne, zwiększa poziom hemoglobiny i erytrocytów we krwi. Szczególnie polecana jest przy wiosennym osłabieniu.
Samo zdrowie :)

SZEJK Z POKRZYWĄ 1
szklanka liści pokrzywy
banan
jabłko
gruszka

SZEJK Z POKRZYWĄ 2
szklanka liści pokrzywy
banan
jabłko
3 daktyle

Om nom nom. Zdjęcia wracają po weekendzie ;) ale koktajle były naprawdę zielone!

piątek, 11 stycznia 2013

stres stres stres


SZEJK ENERGETYCZNY
szklanka soku wyciśniętego z czerwonych pomarańczy
banan
jabłko

Śniadanie gotowe!

środa, 9 stycznia 2013

pierwszy wpis w nowym roku

SMOOTHIE POMARAŃCZOWY
2 kaki
1 jabłko
sok wyciśnięty z jednej pomarańczy

Miksujemy, cieszymy się pomarańczowym kolorem i zajadamy :)

środa, 7 listopada 2012

Festival dzień 3

Dzień trzeci, na samych szejkach, owocach i kawie... Zaczęło się intensywne oczyszczanie, wzdęty brzuch, ból głowy i popołudniowa senność ustępująca po jej przeczekaniu. Na szczęście widać też dobre objawy takiego detoksu: ładniejsza cera, krótszy ale głębszy sen, więcej energii do południa i od jakieś 17 ;) Szkoda tylko, że trafiło na jeden z najintensywniejszych tygodni na uczelni. Wczorajszy dzień przespałam (jeśli można tak powiedzieć będąc na zajęciach od 8 do 20), przedwczorajszy w sumie też. Terminy gonią, wiedzy nie przybywa, stres i czarna rozpacz.
Ale: dzień trzeci pod znakiem cytrusów. Czyli pomarańcze, cytryny i grejpfruty lądują dzisiaj w niejednym szejku w Polsce ;) Nie udało mi się kupić tych ostatnich, za to wyciskam cytryny i pomarańcze, rozkoszuję się ich zapachem i witaminami.
Pragnę się jeszcze usprawiedliwić, dlaczego tak mało na zielono dzisiaj: przyczyna prozaiczna, zabrakło mi gotówki na zakupach. Jutro postaram się kupić baby szpinak i sałatę lodową, znowu będzie zielono!

1. SZEJK ŚNIADANIOWY
składniki
sok z 1 pomarańczy
2 gruszki
banan
jabłko
3 daktyle









2. SZEJK OBIADOWY
składniki
natka pietruszki
pół awokado
2 banany
sok z 1 cytryny
sok z 1 pomarańczy
łyżka syropu z agawy









3. SZEJK DESEROWY
składniki
szklanka kisielu z siemienia lnianego
3 jabłka
3 daktyle
szczypta cynamonu












4. PODWIECZOREK
składniki
szklanka kisielu z siemienia lnianego
banan
pół awokado
łyżka syropu z agawy
łyżka kakao
jabłko do ozdoby, nie do miksowania :)






5. SZEJK KOLACYJNY
składniki
banan
sok z pomarańczy
szklanka truskawek
bardzo gruby plaster ananasa

wtorek, 6 listopada 2012

Festival dzień 2

Patronem dzisiejszego dnia został daktyl. Przyznam się, że nie miałam do tej pory okazji spróbować tego owocu, naszukałam się więc trochę dzisiaj po różnych sklepach i stoiskach podczas przerwy między zajęciami. W końcu udało mi się dostać pakę daktyli w Rossmanie w jakieś rozsądnej cenie. Spróbowałam i... nie powiem żebym była zachwycona :( Sam w sobie jest dla mnie za słodki w taki dziwny sposób (to tak jak ze stewią, jest słodkie ale nie tak jak cukier). Jednak w szejkach smakuje mi o wiele bardziej i daje inny posmak. Przy okazji zakupiłam też syrop z agawy, jak szaleć to szaleć.
Dzięki wam, Vitalmanio, za zmuszenie mnie do spróbowania daktyli ;)

1. SZEJK ŚNIADANIOWY
składniki:
szklanka kisielu z siemienia
2 jabłka
szklanka mrożonych truskawek
pietruszka
zapomniałam zrobić zdjęcie przed zjedzeniem :(

2. SZEJK DRUGOŚNIADANIOWY
Tutaj był szejk kupny z marketu Yellow Smoothie (mango, jabłka, banany, marakuje, pomarańcze). Wolę moje domowe tudzież przygotowywane na miejscu, ale nie był tragiczny. Tylko porcja jak dla niemowlaka ;)
+ mieszanka studencka bez rodzynek z Ross.



3. SZEJK OBIADOWY (przepis z Vitalmanii, lekko zmodyfikowany)
taki mam syf jak robię szejki
składniki
jabłko
gruszka
wielki banan
5 daktyli
gruby plaster ananasa świeżego
szklanka kisielu z siemienia


4. SZEJK KOLACJA (też bez zdjęcia)
składniki:
kisiel z siemienia szklanka
banan
miks sałat szklanka
3 daktyle
szklanka mrożonych truskawek

Pyszny dzień :)

poniedziałek, 5 listopada 2012

Festival dzień 1

Patronem pierwszego dnia Fruity Shake Festival został banan, co niestety zauważyłam dopiero przed momentem. Tak więc banany w moich szejkach były, ale nie grały głównej roli :( Natomiast pierwsze miejsce w składzie ma w tym tygodniu kisiel z siemienia lnianego, a to z powodu moich ciągłych zgag (tak wiem, powinnam iść do lekarza). Ponieważ nie lubię konsystencji takiego gluta, wrzucam go do szejków, dzięki temu jestem w stanie spożyć go bez odruchów wymiotnych a nawet ze smakiem :)

1. SZEJK ŚNIADANIOWY
składniki:
miks sałat (dwie garści)
szklanka gluta z siemienia
banan
jabłko
kaki

(w pudełeczku jest porcja na drugie śniadanie podczas zajęć, mina znajomych gdy zaczęłam go jeść - bezcenna)






2. SZEJK DESEROWY
składniki:
awokado
2 banany
dwie łyżki kakao
szklanka kisielu z siemienia
sos: mrożone maliny










3. MUS JABŁKOWO-CYNAMONOWY
składniki:
szklanka kisielu z siemienia lnianego
dwa jabłka
cynamon do smaku



4. SZEJK WIECZORNY
składniki:
natka pietruszki
dwa banany
jabłko
+ resztka szejka, który był przygotowany na jutro rano ;)





PS Zjadłam dzisiaj gotowanego brokuła z oliwą, bo nie dałabym rady wytrwać na samych szejkach. Byłam zbyt zmęczona, głodna i zmarznięta a brokuł czekał już kupiony i żal mi go było. Za tydzień byłby niezbyt zjadliwy ;)


Chcę się jeszcze podzielić utworem, który ostatnio dosłownie trzyma mnie przy życiu. Żałuję, że nie mogłam pójść na ostatni wrocławski koncert.


A jutro szejkujemy od nowa <3

czwartek, 25 października 2012

raz dwa trzy, anka patrzy

Miksuję!
Wiem, że dawno dawno nic nowego się nie pojawiło, ale cały czas robię szejki i staram się zwalczyć moje niezdrowe nawyki żywieniowe (z marnym skutkiem). Dzisiaj znów sięgnęłam po niezdrowe przekąski a to z racji tego, że przez pół dnia staram się załatwić prąd w mieszkaniu. Jak wiadomo, jestem studentką i wynajmuję mieszkanie z przyjaciółmi, właśnie dzisiaj okazało się, że zostanie nam odcięty prąd ponieważ mamy kilkumiesięczne zaległości spłat. Rachunki natomiast to nie nasza działka, a właściciela mieszkania. Chodzę więc na maksa wkurzona, bo ja pier****. Jak tak można! I nie wiadomo kiedy odetną mnie od świata.
Mieliśmy dzisiaj próbkę, wywaliło korki, awaria, krzyki, alarm i telefony do właściciela. A po drugiej stronie cisza. Grr! A tyle roboty na jutro, tyle nerwów, tyle beznadziejności (piękny dzień to był do czasu odebrania listu, Porczyk spacerujący w mojej okolicy i w ogóle ochy i achy). A do tego biedny Maciek ma złamaną nogę i dupa straszna z tego wyjdzie, obstawiam amputację ( pocieszam go czarnym humorem i opowieściami o dziadku mojego eks) - obiecałam mu, że wspomnę o jego nieszczęściu na blogasku jak śmiał się ze mnie ostatnio, kiedy biegałam po mieszkaniu starając się zrobić ładne zdjęcia szejka, które jak zwykle nie wyszły :)
Więc: tracąc cały dzień na opracowywanie planu na wypadek katastrofy i klęski żywiołowej, stwierdziłam, że mimo, iż nie wiem w co ręce włożyć napiszę jeszcze notkę na bloga. A co, dam znać, że żyję.


połamana noga Maćka w tle
SZEJK ANKOWY
składniki
pietruszka natka
ananas cały
banan
3 brzoskwinie
Bardzo dużo szejka wychodzi, w sam raz na po całym dniu zajęć.










SZEJK CODZIENNY
składniki
jarmuż
jabłko
banan
3 śliwki (są całkiem spoko w smoothies)











A na koniec zdjęcie z Natalką z naszej pierwszej i nie ostatniej górskiej wyprawy na Ślężę. Było cudownie poza faktem, że okazałyśmy się typowymi mieszczuszkami i zgubiłyśmy się w Sobótce a następnie na górze. I zeszłyśmy po drugiej stronie w Tąpadłach. I wracałyśmy piechotą. Ach, niedzielny spacer!



PS Podobno na fejsbuku istnieje konkurs organizowany przez Empatię, głosujcie na wszystkie inne blogi tylko nie mój (bo się nie nadaję!) - to żadna podpucha. Ja mam swoje typy, jednak nie mogę oddać głosu z powodu nie posiadania już więcej konta na portalu Marka (mój zią.). tu można głosować


poniedziałek, 15 października 2012

made my day

Mam zaszczyt poinformować, że z dniem dzisiejszym Zielone Koktajle dołączyły do programu Empatii "Weganizm, spróbujesz?". Jestem w takim razie oficjalną weganką i bardzo, bardzo się z tego cieszę :)

Ta wiadomość wpisała się w moją ostatnią wzrostową tendencję dla domykania rozpoczętych lub niewyjaśnionych spraw. I chociaż jeszcze wiele pracy przede mną, nareszcie mogę odhaczyć parę sukcesów na mojej liście! Hura!
Jednym z nich jest spacer na Ślężę z przyjaciółką i jak każde wrocławianki (podobno!) zrobiłyśmy najgłupszą rzecz na świecie: weszłyśmy w górę czerwonym szlakiem a zeszłyśmy... po drugiej stronie w Tąpadłach i musiałyśmy nadrobić jedyne 9km żeby trafić do Sobótki (i tu dziękuję chłopakowi w sprotowej Hondzie, który uratował nas przed dzikami i wilkami! :) ). Niedzielny spacer również do odfajkowania.

SZEJK ELEGANCKI
3 jabłka
kilka liści jarmużu
duużo cynamonu
figi i wiórki kokosowe do ozdoby

Miksujemy jarmuż z wodą na gładką masę, dodajemy jabłka i dużo cynamonu. Miksujemy znowu. Dekorujemy owocami, płatkami, wiórkami czym chcemy i pijemy w wielkich kieliszkach dla uczczenia specjalnej okazji.

czwartek, 11 października 2012

brzoskwiniowo

MUS BRZOSKWINIOWY 2
dwie brzoskwinie
trzy małe działkowe jabłuszka
gruszka
szczypta cynamonu

Nie po drodze mam ostatnio do warzywniaka, dlatego zabrakło tu zieleniny (zjadam zapasy przywiezione z domu). Z czymś delikatnym w smaku (szpinak baby?) byłby to idealny green smoothie, ale liście nie mogą zabijać smaku brzoskwini. W sam raz na trochę późniejsze rozpoczęcie dnia :)

Codziennie sobie obiecuję, że będę wrzucać szejki częściej, ale ponieważ ostatnio króluje u mnie zestaw standardowy (banan, jabłko, gruszka, pietruszka) albo szybkie sałatki owocowe - nie ma się czym chwalić. Tak to jest jak każde kolejne 30 min snu rano daje nadzieję, że może jednak dzisiaj się wyśpię (nigdy nie działa...). Potem tylko herbata do kubka termicznego, banan w rękę i kilka gruszek/jabłek do torby i można zaczynać nowy dzień. Mam jednak nadzieję, że zbiorę się w sobie i zacznę odrobinkę kombinować. Żeby było pysznie i zdrowo!

wtorek, 2 października 2012

pierwszy października

Tak, początek roku akademickiego! Wczoraj byłam tak wykończona, że nie miałam siły nic tu naskrobać. I tak nie zrobiłam zdjęcia mojemu porannemu szejkowi, bo ani nie był jakoś wymyślny, ani nie było czasu. Nadal cierpię tez na brak naczyń, więc dzisiejszego zdjęcia też nie będzie ;)

SZEJK WCZORAJSZY
jabłko
gruszka
banan
sałata lodowa

KOKTAJL PINACOLADA (to dzisiaj)
z przepisu Rawolucji bez pomarańczy
ananas
2 banany
3 łyżki mleka kokosowego
wiórki kokosowe do dekoracji



Mam jeszcze w zanadrzu mango z prezentów urodzinowych, więc pewnie jutro coś w tym smaku. I wróciła do mnie książka Boutenko o koktajlach, więc wrócę do pomysłu wypróbowania ich.

poniedziałek, 10 września 2012

trzy przepisy, dużo zdrowia

SZEJK JABŁKO GRUSZKA I PIETRUSZKA


składniki
pietruszka pęczek
2 gruszki
jabłko
sok z cytryny do smaku

Przepychota!









SZEJK MANGO-BANAN (od Pauliny)
składniki
sałata lodowa kilka liści
banan
mango

Całkiem dobry, jednak dla mnie mango nie współgra z bananem tak dobrze jak z np. truskawkami, i zamiast dopełniać nawzajem swój smak to banan wszystko maskuje.




SOK BURACZKOWY
składniki
botwinka (dużo!)
jabłko
sok z cytryny (troszkę)

Miał być szejk jabłko-banan, ale mój mikser nie podołał i musiałam go wycisnąć. Potem było już tylko lepiej ;)

środa, 5 września 2012

bo mi się nie chce ;)

Ponieważ cale życie wali mi się na głowę (tak, to TE dni!), nie mam ochoty iść do sklepu, lodówka świeci pustkami a do tego boli mnie ząb dzięki kochanej pani doktor ;) dzisiaj "przepis" z resztek tego, co udalo mi się wygrzebać (i bez zdjęcia).

SZEJK KRZYZYSOWY
składniki:
resztki zieleniny z całego tygodnia (u mnie: trochę liści botwinki, kilka liście sałaty lodowej, końcówka kapusty pekińskiej, odrobina jarmużu)
dwa banany (sczerniałe na słońcu)
jabłko papierówka (którą dostałam w prezencie, a która została skradziona z jakiegoś bezpańskiego drzewa)

Miksujemy najpierw zieleninę, potem dodajemy bananany i jabłco. Wg mnie dobrze byłoby dać też trochę soku z cytryny (ale brakło!). Pijemy wierząc, że zielona moc odmieni nasz zły (nie tylko) kobiecy los ;)


niedziela, 26 sierpnia 2012

International WRFD



Z okazji Światowego Dnia Witarian obżeram się od rana szejkami i winogronami, a w planach mam wizytę we Frankie's na świeży sok i pogaduchy z koleżanką. Wybrałabym Machinę gdybym tylko miała pewność, że coś zostanie do jedzenia poza deserami ;)

Strasznie dzisiaj pochmurno i jakoś tak... smutno? Nie wiem czy to wina pogody czy wczorajszej mini kłótni w której uczestniczyłam, ale obudziłam się dzisiaj w niezbyt dobrym humorze. I najchętniej leżałabym w łóżku, zajadała surowiznę, popijała wodą i nie robiła dosłownie nic poza czytaniem blogów i for. Ach internet! Tak też wyglądał mój poranek... Miałam więc chwilę, żeby poczytać bloga Ewci W poszukiwaniu optymalnego zdrowia i zastanowić się nad tym, o czym mówiła podczas warsztatów. Myślałam więc o karteczkach wdzięczności, sokach, Strachu i Miłości, o tym jak wygląda a jak chciałabym, żeby wyglądało moje życie. I nawiązując do tych postów doszłam do wniosku, że mam problem z wyrozumiałością i podejściem do ludzi. Za szybko i za bardzo się do nich przywiązuję.
To śmieszne, że ktoś jest w moim życiu dosłownie chwilkę, a ja zapominam jak można bez tej osoby żyć. Nienawidzę, kiedy tracę znajomości i przyjaciół, a przecież często zdarza się, że dwie osoby oddalają się od siebie. Zawsze muszę taką stratę odchorować, czasem dłużej, czasem krócej. A czasem po prostu wiem, że dana znajomość mi nie służy i wysysa ze mnie całą pozytywną energię ale Strach powstrzymuje mnie przed zerwaniem jej. Do tego bojąc się odrzucenia, raczej nie pozwalam się innym zbliżyć do siebie, natomiast ja przywiązuję się w tym czasie bardzo mocno. A potem po prostu następuje koniec i ciężko mi zrozumieć co i jak to się stało. Tylko dlaczego mam na siłę utrzymywać kontakty z tymi, z którymi nie chcę lub którzy nie chcą? Muszę nabyć w jakimś sklepie tony wyrozumiałości dla siebie i innych :)


A ponieważ dzisiaj właśnie odchorowuję "znajomości", to proponuję słodziutki (bo sok malinowy):
SZEJK NA POPRAWĘ HUMORU ze Sky Tower w tle
składniki:
kilka liści sałaty
banan
jabłko
mleko ryżowe
domowy sok z malin

jagodowo



SZEJK LETNI
składniki:
banan
sok wyciśnięty z połówki cytryny
dwie szklanki borówki amerykańskiej
kilka liści sałaty




SZEJK MALINOWO-JEŻYNOWY
składniki:
banan
jabłko
szklanka malin
kilka jeżyn
pęczek pietruszki
mleko ryżowe

czwartek, 9 sierpnia 2012

melonkowo

MELONOWY SMOOTHIE LETNI
składniki:
pół melona
jedno średnie jabłko
trzy łyżeczki płatków owsianych
odrobinę soku z cytryny
kiść szczawiu

Miksujemy :) Płatki owsiane najadają trochę bardziej niż same owoce, szejk jest zieloniutki więc bez zdjęcia dzisiaj. Pyszny, lekko kwaskowaty smak, w sam raz na poranek!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...