![]() |
| źródło |
1. Zaczęłam znowu odczuwać pragnienie, podczas postu piłam bardzo dużo wody i mimo jego zakończenia, nadal najchętniej sięgam po wodę.
2. Post okazał się bardziej oczyszczający pod względem psychicznym niż fizycznym, czuję się silniejsza, uspokojona, pozbawiona skrajnych uczuć.
3. Dwa razy płakałam praktycznie bez przyczyny - w pierwszy dzień postu i pierwszy dzień po. Ciekawe.
4. Najtrudniejsze jest odpowiednie wychodzenie z detoksu, które mi się nie udało :)
5. Znajomi wcale nie byli zdziwieni i zszokowani, gdy mówiłam, że jestem tylko na sokach i wodzie.
6. Zmieniły mi się smaki (to, czym się objadałam wcześniej, w ogóle mi nie smakuje teraz), nie ciągnie mnie do gotowej żywności a na myśl o jabłku cieknie ślinka ;)
6. Odrobinę zeszczuplałam, ale nie było to moim celem.
7. Można pić owocowe soki i nie zamarznąć nawet w temperaturze -14 stopni, co było dla mnie niemałym zaksoczeniem (imbir i cynamon dają radę!).
8. Na pewno powtórzę detoks na wiosnę, bardziej się do niego przygotowując.
Relacja dzień po dniu w rozwinięciu posta, spisywana po każdym dniu, starałam się nie wprowadzać dużych zmian.
