Ponieważ cale życie wali mi się na głowę (tak, to TE dni!), nie mam ochoty iść do sklepu, lodówka świeci pustkami a do tego boli mnie ząb dzięki kochanej pani doktor ;) dzisiaj "przepis" z resztek tego, co udalo mi się wygrzebać (i bez zdjęcia).
SZEJK KRZYZYSOWY
składniki:
resztki zieleniny z całego tygodnia (u mnie: trochę liści botwinki, kilka liście sałaty lodowej, końcówka kapusty pekińskiej, odrobina jarmużu)
dwa banany (sczerniałe na słońcu)
jabłko papierówka (którą dostałam w prezencie, a która została skradziona z jakiegoś bezpańskiego drzewa)
Miksujemy najpierw zieleninę, potem dodajemy bananany i jabłco. Wg mnie dobrze byłoby dać też trochę soku z cytryny (ale brakło!). Pijemy wierząc, że zielona moc odmieni nasz zły (nie tylko) kobiecy los ;)
SZEJK KRZYZYSOWY
składniki:
resztki zieleniny z całego tygodnia (u mnie: trochę liści botwinki, kilka liście sałaty lodowej, końcówka kapusty pekińskiej, odrobina jarmużu)
dwa banany (sczerniałe na słońcu)
jabłko papierówka (którą dostałam w prezencie, a która została skradziona z jakiegoś bezpańskiego drzewa)
Miksujemy najpierw zieleninę, potem dodajemy bananany i jabłco. Wg mnie dobrze byłoby dać też trochę soku z cytryny (ale brakło!). Pijemy wierząc, że zielona moc odmieni nasz zły (nie tylko) kobiecy los ;)