Jak już wspomniałam, wyprowadzili się moi współlokatorzy, w związku z czym sprzątałam wczoraj przez cały dzień, aby doprowadzić mój apartament do stanu używalności :) Wieczorem byłam tak wykończona, że nie miałam ochoty na jakieś super kuchenne eksperymenty i otworzyłam sobie melona. Jak wielkie było moje niezadowolenie, gdy okazał się winny - a takiego na surowo jeść nie lubię. Powędrował więc do szejka i tak oto dzisiaj rano powstały niesamowite ilości zielonego smoothie :)
dużo roszponki
cały melon
Miksujemy najpierw zieleninę, potem zieleninę z melonem, na końcu dodajemy jabłko i banana i nadal miksujemy i już (:
A skoro od przybytku głowa nie boli, wyciągnęłam też sokowirówkę i zrobiłam jeden z moich ulubionych soków, tym razem zamieniając jedną z cytryn na pomarańczę.
Wszystko wycisnąć w wyciskarce, wychodzi soku na dwie szklanki lub jedną bardzo dużą (w sam raz na śniadanie).