Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mleko ryżowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mleko ryżowe. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 czerwca 2013

szczęście ot tak.

Znacie to uczucie, kiedy nagle wszystko zaczyna do siebie pasować a marzenia, które byliście gotowi porzucić nagle się spełniają?
Dzisiaj jest właśnie taki dzień. W magiczny, bliżej nieznany mi sposób, wszystko się udaje. Od rzeczy kompletnie błahych, do tych wyczekanych czy skrywanych gdzieś na samym dnie serca. Wszystkie wcześniej podjęte decyzje nabrały sensu a ja czuję się tak, jakbym w końcu wpasowała się w siebie. A do tego truskawki mają już smak truskawek! I lato temperaturę lata ;)

SZEJK TRUSKAWKOWY
do zdjęcia musiałam zaszejkować raz jeszcze,
bo wcześniej wypiłam wszystko nie myśląc o fociszy :)

truskawek tyle, ile dusza zapragnie
banan
szklanka waniliowego mleka ryżowego

Miksujemy i pijemy tyle, ile tylko mamy ochotę. Cały czas, cały dzień. Na dzień dobry i dobranoc. W końcu są truskawki!*



*Jadłam już w tym roku, ale żal mi było na szejki. A teraz nie dość, że są naprawdę aromatyczne, to jeszcze staniały, można się więc obżerać na zdrowie.

niedziela, 26 sierpnia 2012

International WRFD



Z okazji Światowego Dnia Witarian obżeram się od rana szejkami i winogronami, a w planach mam wizytę we Frankie's na świeży sok i pogaduchy z koleżanką. Wybrałabym Machinę gdybym tylko miała pewność, że coś zostanie do jedzenia poza deserami ;)

Strasznie dzisiaj pochmurno i jakoś tak... smutno? Nie wiem czy to wina pogody czy wczorajszej mini kłótni w której uczestniczyłam, ale obudziłam się dzisiaj w niezbyt dobrym humorze. I najchętniej leżałabym w łóżku, zajadała surowiznę, popijała wodą i nie robiła dosłownie nic poza czytaniem blogów i for. Ach internet! Tak też wyglądał mój poranek... Miałam więc chwilę, żeby poczytać bloga Ewci W poszukiwaniu optymalnego zdrowia i zastanowić się nad tym, o czym mówiła podczas warsztatów. Myślałam więc o karteczkach wdzięczności, sokach, Strachu i Miłości, o tym jak wygląda a jak chciałabym, żeby wyglądało moje życie. I nawiązując do tych postów doszłam do wniosku, że mam problem z wyrozumiałością i podejściem do ludzi. Za szybko i za bardzo się do nich przywiązuję.
To śmieszne, że ktoś jest w moim życiu dosłownie chwilkę, a ja zapominam jak można bez tej osoby żyć. Nienawidzę, kiedy tracę znajomości i przyjaciół, a przecież często zdarza się, że dwie osoby oddalają się od siebie. Zawsze muszę taką stratę odchorować, czasem dłużej, czasem krócej. A czasem po prostu wiem, że dana znajomość mi nie służy i wysysa ze mnie całą pozytywną energię ale Strach powstrzymuje mnie przed zerwaniem jej. Do tego bojąc się odrzucenia, raczej nie pozwalam się innym zbliżyć do siebie, natomiast ja przywiązuję się w tym czasie bardzo mocno. A potem po prostu następuje koniec i ciężko mi zrozumieć co i jak to się stało. Tylko dlaczego mam na siłę utrzymywać kontakty z tymi, z którymi nie chcę lub którzy nie chcą? Muszę nabyć w jakimś sklepie tony wyrozumiałości dla siebie i innych :)


A ponieważ dzisiaj właśnie odchorowuję "znajomości", to proponuję słodziutki (bo sok malinowy):
SZEJK NA POPRAWĘ HUMORU ze Sky Tower w tle
składniki:
kilka liści sałaty
banan
jabłko
mleko ryżowe
domowy sok z malin

jagodowo



SZEJK LETNI
składniki:
banan
sok wyciśnięty z połówki cytryny
dwie szklanki borówki amerykańskiej
kilka liści sałaty




SZEJK MALINOWO-JEŻYNOWY
składniki:
banan
jabłko
szklanka malin
kilka jeżyn
pęczek pietruszki
mleko ryżowe

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...